top of page

Ratuj się kto może!

  • 23 sie 2017
  • 3 minut(y) czytania

Rozpoczynając rozważania na temat makijażu,

zastanawiałam się jak to zrobić, aby nie urażając nikogo przedstawić argumenty przeciw robieniu sobie tak intensywnych brwi, kiedy każda komórka mojego ciała krzyczy RATUJ SIĘ KTO MOŻE!!!

Postanowiłam jednak ostudzić swoje emocje i na przykładzie swoim, osób znanych oraz dziewczyn z ,,Instagrama" pokazać jak wiele same brwi potrafią zmienić w rysach twarzy. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy postrzega piękno w ten sam sposób, ale może chociaż odrobinę pobudzę w kobietach chęci do podkreślania indywidualizmu, a nie do całkowitej unifikacji wyglądu, czy upodabniania się do siebie nawzajem.

Nie twierdzę, że jestem zwolenniczką totalnego zaniedbania w tej kwestii i pozostawienia brwi bez regulacji, czy poprawek, które faktycznie sprawiają, że nasza twarz nabiera innego wyrazu, ale to co się dzieje przez ostatnie lata jest według mnie grubą przesadą. To co widzimy w Internecie oraz na ulicach to chodzące klony Kim Kardashian, która tak na marginesie odchodzi po mału od dawnego looku i dzięki współpracy ze swoim makijażystą Mario Dedivanovic, nabiera większej klasy, w trakcie, gdy reszta brnie dalej w przesadzony makijaż, brwi i kontur twarzy itp. Dodam, że makijaż kreowany dla Kim, niekoniecznie będzie pasował każdej kobiecie, ale o tym już nikt nie wspomina. Na dodatek trendy wyznaczane przez Mario oraz Kardashianów są dostosowane do różnych wyjątkowych okazji, gdzie światło jest inne, a flash aparatów również robi swoje. Moda ta niestety przeniosła się w życie codzienne młodych dziewczyn, które nie potrafią odróżnić życia codziennego od tego kreowanego w Internecie.

Poniżej przedstawiam na swoim przykładzie jak bardzo zmienia się nasza twarz tylko przez same brwi.

Jak możecie zauważyć trzy wersje różnią się od siebie znacznie.

1) Pierwsza wersja, jak to bez makijażu pełna jest niedoskonałości, twarz zmieniona przez hormony ciążowe oraz wysuszone, alergiczne usta. Brwi były akurat mniej więcej 3 tygodnie po regulacji i hennie(wyjątkowo mocnej jak dla mnie). Rzęsy również około 3 tygodnie temu robione metodą 1:1 za moją prośbą o delikatny efekt.

2) Druga wersja jest już w pełnym makijażu cery + bardzo mocno podkreślone brwi. Klasyczny łuk brwiowy, podkreślone, a nawet wyrysowane o dziwo nie kolorem czarnym. Swoją drogą szacunek dla dziewczyn, które mają taką precyzję w ręce, gdyż w wersji tej jest niezbędna. Patrząc na siebie, ciężko zachować obiektywne spojrzenie, jednak to co ja widzę to brwi, a później całą resztę.

3) Trzecia wersja nie jest wcale delikatna, ale również nie przerysowana i moim zdaniem odpowiednio dopasowana do makijażu oka, który miał być podkreślony. Jak widać oczy są dwa razy większe niż na dwóch poprzednich zdjęciach i to właśnie one są głównym atutem w tego typu makijażu. Makijaż tego typu polecam na wyjście wieczorne.

Wnioski pozostawiam Wam dziewczyny, bo wydaje mi się, że każda z nas może sama ocenić, co jest ciekawe i co podkreśla akurat moją urodę, nie zmieniając jej diametralnie.

Będąc w szkole makijażu, kadra edukowała nas mocno dając przykłady ze świata mody, czerwonych dywanów, czy trendów wyznaczanych przez takie osoby jak jedyna i niepowtarzalna Pat McGrath. Takie spojrzenie na kobiece piękno mocno zmienia perspektywę i w urodach szuka się przede wszystkim indywidualizmu. W zdjęciach poniżej przedstawiam kobiety, które są jedyne w swoim rodzaju i tym właśnie urzekają. Oczywiście makijaż jest i to często nie lekki, ale również odpowiednio dobrany do okazji. Zwróćcie uwagę, że każda z aktorek podkreśla brwi, ale w różny sposób, który wtapia się w ich urodę. Kształt, gęstość oraz kolor również są różne, w zależności od tego, co do kogo pasuje.

Dla porównania przedstawiam zdjęcia dziewczyn, na które napotykam w świecie Instagrama, Facebooka i niestety coraz częściej na ulicach w świetle dziennym.

Nie wiem jak Wy, ale mnie ciężko rozróżnić postaci na zdjęciach i kilka razy sprawdzałam, czy są to te same, czy inne osoby. Szanuję dziewczyny za nieprzeciętne umiejętności makijażowe i jeśli taki wygląd dodaje im pewności siebie i sprawia, że się czują dobrze same ze sobą, nie będę im tego odradzać, ale same powiedzcie, czy taki wizerunek kojarzy Wam się z klasą, szykiem i osobą wyjątkową?

Na zakończenie zdjęcie, które mocno przyświeca mi jako moje motto makijażowe i sprawia, że nie ulegam trendom, w które łatwo ślepo zabrnąć. Nie chodzi tu oczywiście o kopiowanie innej ikony stylu, ale znalezienie w sobie indywidualnego piękna, które każda w sobie ma :) Pamiętajmy, że piękno to nie sam wygląd zewnętrzny ;)

 
 
 

Komentarze


Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów
Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square

2017 zespół Mokosza

MOKOSZA, UL. RÓWNOLEGŁA 63 CZĘSTOCHOWA

607841854

bottom of page